piątek, 30 września 2011

O.

Wracam do słowa, poezji miłej,
jak marnotrawny wrócił do domu.
Z pewnością może wydać się komuś,
że to łut szczęścia obejrzeć tyle.

Przebiegłam światy za pas z przyrodą,
w słońcu i deszczu, w burzy, cyklonie
i zapomniałam po trosze o niej.
Uśpionej w sercu - pięknej i młodej.

Ona cierpliwa czeka na słowo
związane wersem, jak wstęga złotą.
Ważne wydobyć z ciasnego kąta
to najpiękniejsze, brzmiące prostotą.

Aby dotarło do ludzkich sumień,
czesto zwaśnionych złością i gniewem.
Zatem cierpliwie szukać go będę,
a wydobyte człowiek zrozumie.

W poezji pokój, miłość i wiara,
nadzieja, radość i łza rozkoszy.
Poezja prawdę nad fałsze głosi,
na zawsze jasna i piękna dama.

Dla wszystkich zakochanych ! Najlepsze i największe miłości rodzą się jesienią ! : )

http://www.youtube.com/watch?v=eCYXL86rdug

środa, 14 września 2011

Czasy


I cóż z tego, że nas wokół pełno wszędzie,
na ulicy, w metrze, w sklepie czy kościele,
zgubiliśmy się wprost w złym, nieludzkim trendzie,
samotności w tłumie. A gdzie przyjaciele?

Ci gonią za pracą, za chlebem, luksusem,
zmuszeni przez hardy neokapitalizm.
Wkręcili w okrutne tryby losu duszę,
bo wrócił po wiekach na nowo feudalizm.

Nie czas więc i miejsce na ludzkie przyjaźnie,
zerwane jednym pas, globalizmu ruchem.
Widzisz biegające gdzieś cienie jak we śnie,
lecz ludzi nie spotkasz. Przyjaznych ci duchem.

Noc ożywia ich na internetu niebie, 
a sieć, jak poletka chłopów pańszczyźnianych,
uprawiane bez gwiazd zachęty, dla siebie,
są kroplą, namiastką przyjaźni dawnych.

Gdy pustka zwycięża samotne ćmy w domu;
skrzydełka opala, idą precz, by w tłumie,
kupić krecią miłość, szybką, po kryjomu:
Złudny, łapczywy sex. Czy TY to rozumiesz...?

Lecz głód bliskości serc pragnieniem zostaje,
głód szczęścia, we dwoje z kochaną rodziną.
Dokonaj wyboru. Stań przed dróg rozstajem,
wszak samotnie giniesz z mijaną godziną.....