Nad całym światem ciąży pokusa snu. Śnią filozofowie, uczeni, artyści, poeci.
Sen zagadkowe lustro życia, pociąga kolorowym bezwładem, bezkarna swobodą woli.
ALE WOLNOŚĆ JEST OWOCEM ZAKAZANYM .
Trzeba się więc obudzić.Gdzie jest jednak granica między jawą i snem i czy budząc się nie śnimy przypadkiem nowego snu ?
Kiedy w chłodny wieczór, otulona ciepłym szlafrokiem, przy rozpalonym kominku przeprowadzam okrutną
selekcję swojego umysłu.Ciepło usypia i często sen wkrada się w jawę, tak , że nie można wreszcie odróżnić tego co się śni i co jest na prawdę . Byc może wszystko jest ułudą, a jakis złośliwy duch , najpotężniejszy i przebiegły, wszystkie swe siły wytężył w tym kierunku, by mnie zwodzić.
Trzeba zwątpić we wszystko, czyli powrócić do siebie, budząc się zarazem ze słodkiego snu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz